Blog kulinarny Piotra Bikonta (6)
W najnowszym wpisie Piotr Bikont kontynuuje rozważania nad cypryjskim akcentem w menu kolejnej edycji „Europy na widelcu”, a po Cyprze czas na Czechy.


Cypr (cd)

Czytelnik o pseudonimie 'badzior' zaproponował na stół cypryjski potrawę o nazwie afelia. Jest to wołowina marynowana w winie z dużą ilością pokruszonych w moździerzu ziaren kolendry, a następnie zapiekana lub duszona w sosie z marynaty. Ciekawym zbiegiem okoliczności podaje się ją najczęściej właśnie z pilawem z kaszy bulgur i wermiszelu. No więc, wydaje się, że Cypr mamy na 4 czerwca załatwiony (myślę, że zaopatrzenie się w bulgur nie sprawi większego problemu).

Czechy

Wbrew pozorom, spośród smakołyków, które pojawiły się 4 czerwca na 'ogólnoeuropejskim stole' ustawionym na wrocławskim Rynku, wcale nie wszystkich udało mi się spróbować. Po prostu potraw podano bardzo wiele, ja byłem zajęty wszystkimi na raz wydarzeniami dziejącymi się w ramach tego festiwalu, a apetyty licznie zgromadzonej publiczności domagały się szybkiego zaspokojenia.

Jednak w ramach tego, co jadłem, wyjątkowe wrażenie zrobiły na mnie houskove, czyli bułczane knedliki. Była to właściwie wariacja na temat tych słynnych klusek - małe, kształtne, jędrne i przepyszne z mięsnym sosem. Apeluję tu do ich autora, aby opublikował na Smakach Wrocławia swój przepis! Obok knedlików, Czechy reprezentowane były przez słodkie drożdżowe buchty z powidłami.

Co umieścić w jadłospisie drugiej edycji Europy na Widelcu? Myślę, że znakomicie sprawdzą się ołomunieckie twarożki smażone w cieście piwnym. Owe serki, charakteryzujące się może niezbyt miłym zapachem, za to bardzo oryginalnym, ciekawym i intensywnym smakiem, mają w swej ojczyźnie nawet własne muzeum. Usmażone w cieście i podane na ciepło stanowią doskonałą zakąskę do piwa, którego także w czeskim wydaniu nie powinno 4 VI we Wrocławiu zabraknąć.

Drugi mój typ to lázeňské oplatky - okrągłe, cieniutkie, chrupiące wafle, o bardzo charakterystycznym aromacie. My znamy je przede wszystkim jako specjalność Karlowych Warów, ale Czechom kojarzą się wogóle z uzdrowiskami, jak Mariańskie czy Franciszkowe Łaźnie i stąd przymiotnik lázeňské. Przekłada się je rozmaitymi kremami - migdałowym, orzechowym, czekoladowym, cynamonowym, cytrynowym.

Oczywiście, zarówno wspomniane serki jak i wafle trzeba będzie od sąsiadów z południa do Wrocławia sprowadzić, ale spróbujemy to jakoś załatwić.



Wasza ocena: brak
Oceń artykuł
Smaki Wrocławia na Facebooku
Drukuj Poleć artykuł Dodaj komentarz Oceń artykuł
Dodaj do Gwar.pl Wykop to! Dodaj do Digg.com


KOMENTARZE
» Przeczytaj komentarze na Forum www.smakiwroclawia.pl

Jakże mi miło, że moja propozycja znalazła uznanie w oczach tak wybitnego specjalisty kulinarnego. Dziękuję, panie Piotrze! badzior2009-12-14 11:45:50

FORUM SMAKÓW WROCŁAWIA Najnowsze wątki