Blog kulinarny Piotra Bikonta (10)
Dzisiejszy odcinek bloga sponsoruje literka "H". Przeczytajcie, co Piotr Bikont poleca z kuchni hiszpańskiej i holenderskiej.


Hiszpańska paella była przysmakiem ubiegłorocznej "Europy na widelcu"

Hiszpania

Kuchnia hiszpańska jest przebogata i jest w czym wybierać. W zeszłym roku padło na paellę i słodki flan, tym razem planujemy flaki po madrycku.

Warto zauważyć, że flaki jada się w prawie całej Europie, ale - co bardzo ciekawe - w każdym miejscu przyrządza się je na całkiem inny sposób. Te madryckie, jedna ze sztandarowych potraw stolicy Kraju Corridy, są akurat stosunkowo zbliżone do naszych, powinny węc znaleźć uznanie u polskich wielbicieli flaków, stanowiąc zarazem ciekawą odmianę.

Poniżej przepis. Może ktoś ma jakieś uwagi?

1 kg flaków wołowych
1 kg nóżek wieprzowych
100 g krwawej kiszki
100 g chorizo (ew. innej kiełbasy paprykowej)
2 pomidory
2 cebule
4 ząbki czosnku
1 łyżka mąki
150 ml octu winnego
2 łyżki oliwy
1/2 ostrej papryki
3 liście laurowe
1 łyżeczka goździków
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
1 łyżeczka ziaren pieprzu
sól


Flaki dokładnie oczyścić i umyć. Pokroić na duże płaty, posolić, zalać octem i odstawić na kilka minut. Następnie dokładnie opłukać (aby nie pachniały octem). Zalać zimną wodą i gotować 15 min. Znowu przepłukać.

Nóżki oczyścić, umyć, zalać wrzątkiem, obgotować przez 5 minut i opłukać pod bieżącą wodą.
 
Przełożyć flaki i nóżki do dużego garnka, dodać krwawą kiszkę (w całości), 1 cebulę, 2 ząbki czosnku, pół ostrej papryki, liście laurowe, gałkę muszkatołową, goździki, pieprz. Zalać 4 l wody i gotować bez przykrycia, na małym ogniu przez 3 godziny.

Pozostałą cebulę i czosnek drobno posiekać i przeszklić na oliwie. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, posiekać i dodać do cebuli. Dołożyć pokrojoną w plasterki kiełbasę, wsypać słodką paprykę, posolić i dusić wszystko razem na małym ogniu 5 minut.

Wyjąć flaki i nóżki z wywaru, flaki pokroić w nieduże kwadraciki, z nóżek obrać mięso i posiekać. Włożyć z powrotem do zupy.

Uduszone pomidory z kiełbasą posypać mąką, dobrze wymieszać i dodać do zupy. Zagotować.

Podawać z białym pieczywem.

Holandia
                                
Była bułka razowa z kawałkiem śledzia i naleśniki z żytniej mąki z boczkiem (spekdikken). Tym razem obaj z Makłowiczem mamy pomysł, żeby przyrządzić nasi goreng i gofry z truskawkami z bitą śmietaną.

Gofry - dla nas, Nadwiślan, to nic nowego. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że ojczyzną tych wafli jest właśnie Kraj Tulipanów. Podanie ich na holenderskim stoisku, prócz zaspokojenia apetytów łasuchów, może spełnić pewną rolę edukacyjną.

Wręcz odwrotnie sprawy się mają w przypadku drugiej potrawy. Ta, z kolei, jest u nas zupełnie nieznana i wcale nie pochodzi Holandii, a z Indonezji. Nasi goreng po malajsku znaczy po prostu 'smażony ryż' i w istocie, jest to smażony ryż z rozmaitymi dodatkami - warzywa, kawałki mięsa, smażonego omletu, no i przyprawy. Brzmi to jak doskonale nam znany chiński 'ryż rozmaitości', jednak zapewniam, że smakuje zupełnie inaczej. Decydują o tym indonezyjskie przyprawy o bardzo specyficznym aromacie, a także obowiązkowy dodatek chrupkiego makaronu kerupuk. Potrawa ta podbiła Holandię, po tym jak holenderscy kolonizatorzy podbili Indonezję.






Wasza ocena: brak
Oceń artykuł
Smaki Wrocławia na Facebooku
Drukuj Poleć artykuł Dodaj komentarz Oceń artykuł
Dodaj do Gwar.pl Wykop to! Dodaj do Digg.com


KOMENTARZE
Brak komentarzy na ten temat. Zobacz inne dyskusje na Forum lub dodaj komentarz.

FORUM SMAKÓW WROCŁAWIA Najnowsze wątki