Jak to zrobić, co do czego wlać, aby po około pięciu tygodniach delektować się własnoręcznie uwarzonym złocistym trunkiem? Odpowiedzieli na te pytania można było poznać podczas VII Wrocławskich Warsztatów Piwowarskich. Dla chcących zgłębić tajemnice złotego trunku przygotowano specjalne Szkolenie dla piwowarów domowych.
Warsztaty były doskonałą okazją poznania tajników warzenia i fermentacji piwa, podejrzenia kolejnych etapów produkcji piwa w warunkach domowych. Jak twierdzą wrocławscy piwowarzy, których nieformalną szefową jest pani Agnieszka Wołczaska-Prasolik „Marusia”, jest to banalnie proste. W produkowaniu piwa nie ma nic trudnego. Każdy może je sobie uwarzyć. Wystarczy słód, chmiel, ekstrakty, dodatki smakowe i dobra woda.
Każde piwo domowe wychodzi inaczej, odmiennie pachnie, smakuje i wygląda. Może być bursztynowe lub różowe, brunatne, musujące, przejrzyste, ciemne.
Trunek może być lekki albo mocny – z ponad 14-procentowego ekstraktu słodowego. Zależnie od typu drożdży uzyska się piwo górnej lub dolnej fermentacji, a w zależności od typu drożdży – jasne pilsy i lagery albo ciemne koźlaki i stouty. Najtrudniej robi się jasne piwo pszeniczne.
Teoretycznie warsztaty miały być imprezą regionalną, ale od pierwszej edycji zaczęli na nią przyjeżdżać pasjonaci piw domowych z całej Polski. Stałymi elementem jedynych w kraju warsztatów piwowarskich są, oprócz warzenia piwa, konkursy i degustacja piw domowych.W tym roku konkurs piw domowych rozegrano w kategoriach Pils i Witbier. Roztrzygnięto także konkurs butelkowania na czas. W panelu degustacyjnym oceniano piwa milk stout i helles, natomiast przez cały czas można było degustować wszystkie piwa prezentowane podczas warsztatów.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się wykłady: „Przedziwny świat piw belgijskich” i „Najciekawsze piwa na świecie”. W kuluarach można było porozmawiać z panem Markiem Jakubiakiem o piwowarstwie ogólnie, jak też o sytuacji w browarach Lwówek Śląski i Ciechan.
W ramach I Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa prezentowane były niszowe piwa z browarów regionalnych, niepasteryzowane ciemne stouty, belgijskie triple. Można było kupić piwa polskie, czeskie, słowackie, angielskie i belgijskie.
Na dziedzińcu zamkowym odbywał się także jarmark z produktami ekologicznymi. Wśród producentów dolnośląskich przysmaków było m.in. gospodarstwo agroturystyczne Monte Christo z pachnącym chlebem pieczonym na zakwasie w tradycyjnym piecu.
Oceń artykuł
| Pani Redaktor trochę rzeczy się pomyliło dlatego wstawię korektę powyższych zapisów
1. " W produkowaniu piwa nie ma nic trudnego. Każdy może je sobie uwarzyć. Wystarczy słód, chmiel, ekstrakty, dodatki smakowe i dobra woda." - do produkcji piwa wystarczy woda słód i chmiel. ekstrakt uzyskuje się ze słodu więc albo zastępujemy słód ekstraktem albo go pomijamy. 2. "Zależnie od typu drożdży uzyska się piwo górnej lub dolnej fermentacji, a w zależności od typu drożdży – jasne pilsy i lagery albo ciemne koźlaki i stouty. " - to prawda że piwa są górnej i dolnej fermentacji. Ale to czy piwo będzie miało kolor jasny czy ciemny zależy od słodu. Oczywiście styl piwa jest mocno zależny od drożdży ale na tyle aby wpływać na jego kolor. Np. lagery i koźlaki można robić na tych samych drożdżach, a piwa to całkiem inne. | piotr | 2010-05-12 08:57:02 |
Ciekawa historia, przeniosła mnie wyobraźnią do tych dawnych lat. I jakie smutne zakończenie, jakie wymowne...
2012-01-14 19:15:37 krzysiek
Raczej totalna bieda. Zupełnie nie wiadomo, kto to prowadzi, ani czy cokolwiek w życiu ugotował (bardzo skutecznie starają się tym nie chwalić -...>>
2012-01-08 14:50:54 lolcia 03 (gość)
Wiesz no co Nie_polecająca jak nie wiesz to raczej nie gadaj tak wogÓle to ty nawet pojęcia nie masz jaka jest kuchnia ormiańska a w Polse jak si...>>
2011-12-19 17:56:36 Marlena (gość)
Bardzo ładnie napisany artykuł o wyjątkowym deserze, jakim jest tiramisu. Oddaje charakter deseru. Mała uwaga: w tekst wkradł się błąd ("...>>
Cooklet.com - Twoje Książki kucharskie









