Amerykańskie sałatki, którymi zajada się cały świat
Upał i wysokie temperatury nie zachęcają do obfitych posiłków. Idealnym rozwiązaniem na gorące dni może jednak okazać się... kuchnia amerykańska. Nie, nie chodzi o tłuste hamburgery i niezdrowe fast foody. Pora zapoznać się z typowo amerykańskimi, pożywnymi sałatkami.


Uwierzcie lub nie, ale pierwsi mieszkańcy Ameryki (nie chodzi tutaj o Indian, ale o kolonizatorów) uważali, że jedzenie surowych warzyw jest wybitnie niezdrowe! Na szczęście tamte czasy są już historią, a dzięki niezwykle eklektycznej kuchni amerykańskiej świat poznał takie sałatkowe rarytasy jak Coleslaw, Chef’s salad, Cezar salad czy Waldorff-Astoria salad. Sekretem popularności tych dań jest sos, który idealnie podkreśla smak ich składników.

Obecnie Amerykanie często sięgają po warzywa, szczególnie sałatę, której w marketach można znaleźć kilkanaście rodzajów. Większość przygotowywanych w domu posiłków nie może się obejść bez zielonego dodatku. Można byłoby zapytać, dlaczego Amerykanie są tacy otyli, skoro jedzą tyle warzyw? Sekret tkwi w licznych sosach dodawanych do sałatek. Półki amerykańskich sklepów uginają się pod naporem sosu hamburgerowego, tysiąca wysp, majonezowego, musztardowego itd.

Znany obrazek z amerykańskich filmów przedstawia typową rodzinę Smithów zasiadająca do obiadu, na środku stołu stoi wielka miska z sałatką. Znaleźć tam można dosłownie wszystko. Obok sałaty są pomidory, cebula, fasola, marchew, rzepa, seler naciowy, kapusta, do tego jakieś zioła i sos. W Kalifornii sałatki podaje się przed głównym posiłkiem, mają na celu pobudzić apetyt.

Wróćmy jednak do sałatek, które Amerykanie dali światu. Najstarsza jest chyba Coleslaw. Wymyślili ją holenderscy imigranci. Jej podstawę stanowi poszatkowana kapusta i starta na tarce marchewka z sosem majonezowym. Czasem dodaje się do niej jabłko lub cebulkę.

Pozostałe trzy wymienione przeze mnie sałatki są dziełami autorskimi hotelowych szefów kuchni. Nazwa sałatki Waldorff-Astoria wywodzi się właśnie od nazwy hotelu. To tam pewien kucharz wpadł na pomysł połączenia selerów naciowych, jabłek i orzechów włoskich z majonezem. Podał to na liściach sałaty i udekorował kawałkami ananasa. Apetycznie, prawda?

Cezar salad powstała prawdopodobnie w latach 20 minionego stulecia, za jej autorów podaje się ogólnie włoskich restauratorów. Do jej przyrządzenia wykorzystano liście sałaty w sosie winegret z dodatkiem pokrojonych filecików anchois, gotowanego jajka i grzanek smażonych na oliwie z czosnkiem i parmezanem. Całość polewa się sosem Worcestershire.

Last but not least, Chef’s salad. Sałatka niezwykle pożywna, bo ze wszystkich opisanych tutaj zawiera najwięcej mięsa. Ale nie ubiegajmy faktów. Chef’s salad swój początek wzięła w pewnym nowojorskim hotelu, gdzie szef kuchni wpadł na pomysł połączenia sałaty z jajkiem ugotowanym na twardo, szynką, pieczoną wołowiną, indykiem oraz serem. Dodał do tego paprykę, ogórek i pomidora, a całość polał sosem tysiąca wysp.

Na koniec należy dodać, że wszystkie te sałatki w wyniku ewolucji zyskały wiele odmian. Do niektórych coś dodano, w innych zastąpiono jedne składniki innymi. Dlatego też podajemy przepis na nieco zmienioną wersję sałatki Cezar.

Cezar salad

Usmażony w panierce filet z kurczaka
Sałata lodowa (pół główki)
Grzanki usmażone na oliwie z czosnkiem
Starty parmezan
Sos Worcestershire

Umytą sałatę strzępimy i wrzucamy do miski. Następnie kroimy filet kurczaka w kostkę. Zalewamy całość sosem, na wierzch posypując świeżo przygotowane grzanki. Całość posypujemy startym parmezanem i mieszamy przy pomocy łyżek do sałaty.

Ewelina Krakowska



Wasza ocena: brak
Oceń artykuł
Smaki Wrocławia na Facebooku
Drukuj Poleć artykuł Dodaj komentarz Oceń artykuł
Dodaj do Gwar.pl Wykop to! Dodaj do Digg.com


KOMENTARZE
Brak komentarzy na ten temat. Zobacz inne dyskusje na Forum lub dodaj komentarz.

FORUM SMAKÓW WROCŁAWIA Najnowsze wątki