Risotto bianco ze szparagami i sosem „Przez żołądek do serca”
Receptura autorstwa Marty Alicji Trybury, laureatki konkursu "Wymyśl własny przepis".
ryż Arborio (niepełna szklanka)
2 - 3 łodygi selera naciowego
średniej wielkości cebula
ząbek czosnku
masło - tak ze dwie solidne łyżki
kapka najprzedniejszej oliwy
pieprz biały
gorrrący bulion warzywny: ok. 800 - 900 ml (najlepiej - ugotowany własnoręcznie. Jeśli nie - koniecznie bez glutaminianu sodu, tzw. kostka bio)
Kieliszek białego wytrawnego wina
Zielone szparagi - ile kto lubi :)
Solidna acz kobieca garść startego parmigiano reggiano
Sos mascarpone
opakowanie (250g) mascarpone
Wiosną i latem: garść drobno posiekanego lubczyku. Jesienią i zimą: kilka łyżek przyprawy maggi (niestety - ta posiada glutaminian sodu...)
2 - 3 ząbki czosnku
kieliszek białego wytrawnego wina
Przygotowanie:
Każdy, kto jest w stanie spędzić z kuchni choć 5 - 10 minut, ma w swoim kulinarnym "repertuarze" jakieś sosy do makaronu. Spędzając w kuchni dodatkowych kilkanaście minut - możemy delektować się nieprawdopodobnym aromatem warzyw i ryżu zalanych winem a w rezultacie - rozpłynąć się jedząc risotto bianco ze szparagami z sosem mascarpone na bazie białego wina.
Cebulę i czosnek drobno posiekać, łodygi selera pokroić na plasterki. Wrzucić do szerokiego garnka (ja używam patelni z grubym dnem) na rozgrzaną łyżkę masła z dodatkiem oliwy.
Na malutkim ogniu dusić ok. 15 minut uważając by cebula się nie przyrumieniła.
Dodajemy ryż i mieszamy przez 1 -2 minuty.
Następnie podlewamy nasze risotto winem, zwiększamy pod nim ogień i... wąchamy do czasu, aż ryż będzie wymagał kolejnej porcji płynu. Zapach jest hmmm... uzależniający. Zwłaszcza, jeśli kolejny kieliszek wina stosujemy pro autore :)
W miarę wchłaniania gorącego bulionu, dolewamy kolejne jego porcje.
W międzyczasie na parze gotujemy szparagi ( ok.3 - 4 minut.) Świeże szparagi poznamy po tym, że kiedy trzymamy w garści pęczek i potrzemy jednym szparagiem o drugi, wyda dość charakterystyczny dźwięk. Coś jakby świeżo umyte szkło.
Ryż będzie gotował się ok. kwadransa. W tym czasie będziemy go mieszać i dolewać kolejne dawki bulionu. I doprawimy go białym pieprzem.
Po mniej więcej 10 minutach gotowania risotto na drugą patelnię wlewamy kilka łyżek maggi, dorzucamy lekko rozgniecione ząbki czosnku. Gdy poczujemy zapach lubczyku, dorzucamy ser mascarpone. ( Wersja letnia - rozpuszczamy ser z dodatkiem czosnku i wrzucamy posiekane drobno liście lubczyku albo - wrzucamy całą gałązkę, którą potem wyciągamy).
Od tego momentu nie można ani na moment odejść od kuchni.
Po rozpuszczeniu sera, wlewamy wino i na bardzo bardzo małym ogniu odparowujemy alkohol uważając, by sos się nie zagotował.
Nie mieszać możemy akurat przez tyle czasu ile potrzebujemy na wyłączenie ognia pod risotto (ziarenka ryżu powinny być al dente). Dokładamy łyżkę masła, posypujemy parmigiano reggiano, mieszamy, przykrywamy i... odstawiamy na 2 minuty.
Gotowe risotto podajemy ze szparagami i polewamy sosem.
Danie jest udane, jeśli towarzysze posiłku proszą o dodatkowe szparagi z kapką tego boskiego acz piekielnie kalorycznego sosu :) więc należy być przygotowanym na tę ewentualność, która prawdopodobnie się wydarzy. Ponieważ przez większość roku niestety nie ma u nas świeżych szparagów, od lipca do kwietnia można podawać je np. z brokułami
Każdy, kto jest w stanie spędzić z kuchni choć 5 - 10 minut, ma w swoim kulinarnym "repertuarze" jakieś sosy do makaronu. Spędzając w kuchni dodatkowych kilkanaście minut - możemy delektować się nieprawdopodobnym aromatem warzyw i ryżu zalanych winem a w rezultacie - rozpłynąć się jedząc risotto bianco ze szparagami z sosem mascarpone na bazie białego wina.
Cebulę i czosnek drobno posiekać, łodygi selera pokroić na plasterki. Wrzucić do szerokiego garnka (ja używam patelni z grubym dnem) na rozgrzaną łyżkę masła z dodatkiem oliwy.
Na malutkim ogniu dusić ok. 15 minut uważając by cebula się nie przyrumieniła.
Dodajemy ryż i mieszamy przez 1 -2 minuty.
Następnie podlewamy nasze risotto winem, zwiększamy pod nim ogień i... wąchamy do czasu, aż ryż będzie wymagał kolejnej porcji płynu. Zapach jest hmmm... uzależniający. Zwłaszcza, jeśli kolejny kieliszek wina stosujemy pro autore :)
W miarę wchłaniania gorącego bulionu, dolewamy kolejne jego porcje.
W międzyczasie na parze gotujemy szparagi ( ok.3 - 4 minut.) Świeże szparagi poznamy po tym, że kiedy trzymamy w garści pęczek i potrzemy jednym szparagiem o drugi, wyda dość charakterystyczny dźwięk. Coś jakby świeżo umyte szkło.
Ryż będzie gotował się ok. kwadransa. W tym czasie będziemy go mieszać i dolewać kolejne dawki bulionu. I doprawimy go białym pieprzem.
Po mniej więcej 10 minutach gotowania risotto na drugą patelnię wlewamy kilka łyżek maggi, dorzucamy lekko rozgniecione ząbki czosnku. Gdy poczujemy zapach lubczyku, dorzucamy ser mascarpone. ( Wersja letnia - rozpuszczamy ser z dodatkiem czosnku i wrzucamy posiekane drobno liście lubczyku albo - wrzucamy całą gałązkę, którą potem wyciągamy).
Od tego momentu nie można ani na moment odejść od kuchni.
Po rozpuszczeniu sera, wlewamy wino i na bardzo bardzo małym ogniu odparowujemy alkohol uważając, by sos się nie zagotował.
Nie mieszać możemy akurat przez tyle czasu ile potrzebujemy na wyłączenie ognia pod risotto (ziarenka ryżu powinny być al dente). Dokładamy łyżkę masła, posypujemy parmigiano reggiano, mieszamy, przykrywamy i... odstawiamy na 2 minuty.
Gotowe risotto podajemy ze szparagami i polewamy sosem.
Danie jest udane, jeśli towarzysze posiłku proszą o dodatkowe szparagi z kapką tego boskiego acz piekielnie kalorycznego sosu :) więc należy być przygotowanym na tę ewentualność, która prawdopodobnie się wydarzy. Ponieważ przez większość roku niestety nie ma u nas świeżych szparagów, od lipca do kwietnia można podawać je np. z brokułami
Wasza ocena:
10
Oceń artykuł
Oceń artykuł
KOMENTARZE
Brak komentarzy na ten temat. Zobacz inne dyskusje na Forum lub dodaj komentarz.
FORUM SMAKÓW WROCŁAWIA Najnowsze wątki
2012-05-18 14:18:35
luiza (gość)
Bardzo dobrze, kompetentnie napisany artykuł. Autor posiada naprawdę ogromną wiedzę na temat historii gastronomi. Bravo!
2012-05-12 19:46:10 dafaq (gość)
na 5:20? Czy ktos siebie sam slyszy (czyta)? Jest na 5 lub na 6. Nie ma czegos takiego, jak kierunek na 5:20!
2012-04-22 13:08:00 Dora (gość)
To co spotkało mnie i kilka innych osób wczoraj było co najmniej nagannym zachowaniem kelnerki jak i jej przełożonych.W momencie konsumpcji podes...>>
2012-04-03 12:34:59 Tygielek (gość)
Restauracja Lwowska jest stałym miejscem na trasie moich kulinarnych podróży po Wrocławiu. Powodem tego jest moje zamiłowanie dla szeroko pojęte...>>
Bardzo dobrze, kompetentnie napisany artykuł. Autor posiada naprawdę ogromną wiedzę na temat historii gastronomi. Bravo!
2012-05-12 19:46:10 dafaq (gość)
na 5:20? Czy ktos siebie sam slyszy (czyta)? Jest na 5 lub na 6. Nie ma czegos takiego, jak kierunek na 5:20!
2012-04-22 13:08:00 Dora (gość)
To co spotkało mnie i kilka innych osób wczoraj było co najmniej nagannym zachowaniem kelnerki jak i jej przełożonych.W momencie konsumpcji podes...>>
2012-04-03 12:34:59 Tygielek (gość)
Restauracja Lwowska jest stałym miejscem na trasie moich kulinarnych podróży po Wrocławiu. Powodem tego jest moje zamiłowanie dla szeroko pojęte...>>
KUCHNIA MIASTA
KSIĄŻKA KUCHARSKA
Cooklet.com - Twoje Książki kucharskie
POLECANE LOKALE
PARTNERZY
NEWSLETTER
Chcesz być na bieżąco informowany o tym co się dzieje? Zamów newsletter!









