Tradycyjne Stoły Wigilijne
Kulebiaki z kapustą i grzybami, paszteciki z kaszą gryczaną i białym serem, karp milicki wędzony, smażony lub pieczony, pierogi podawane na dziesiątki sposobów, kutia i kompot z suszu, to tylko niektóre pyszne dania zaprezentowane podczas sobotniej (17 grudnia) imprezy „Tradycyjne Stoły Wigilijne - 2011”.


Niezwykłe spotkanie z dolnośląskimi tradycjami świątecznymi zorganizował Urząd Marszałkowski i Dolnośląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Dwadzieścia sześć stołów wprost uginało się pod ciężarem wspaniałych w smaku bożonarodzeniowych dań przygotowanych przez panie z Kół Gospodyń Wiejskich.

Na dolnośląskim stole wigilijnym niemal obowiązkowo musi pojawić się kutia. Dlatego nie zabrakło jej podczas sobotniej imprezy. To potrawa kresowa, którą zwyczajowo robi się z ziaren pszenicy, maku, miodu i wszelkiego rodzaju bakalii. Czasem jednak miejsce kutii zajmowały makiełki lub kluski z makiem. Nie ma też jednej zupy, która rozpoczyna wigilijne ucztowanie. Najczęściej jest to barszcz, oczywiście z prawdziwych buraków, podany z maleńkimi uszkami z farszem grzybowym. Niejednokrotnie panie z KGW zachwalały inne zupy, np. grzybową z łazankami, owocową, rybną lub… przepyszną migdałową.

Obowiązkową potrawą wigilijną jest karp smażony, bo – jak twierdzą tradycjonaliści – Wigilia bez karpia, to nie Wigilia. Dlatego podczas prezentacji świątecznych kulinariów naszego regionu królowały potrawy z karpia milickiego.

Nie mogło zabraknąć pierogów z rozmaitym nadzieniem, kulebiaków, wszelkiego rodzaju pasztecików, gołąbków i wypieków – kołaczy, serników, pierników, pierniczków, rozmaitych ciasteczek, makowców i keksów. Oczywiście z bakaliami, miodem, słodkim makiem i przyprawami korzennymi w roli głównej.

Wigilijna zupa migdałowa

25 dag migdałów, kilka gorzkich migdałów, 1 l mleka, kora cynamonu, 3 łyżki cukru trzcinowego, cukier waniliowy, rodzynki, 10 dag ryżu, 1 łyżka masła klarowanego

Ryż dobrze płuczemy, gotujemy na sypko. Mleko gotujemy z migdałami, pod przykryciem, a gdy będzie gorące, zmniejszamy ogień.
Dodajemy przepłukane rodzynki oraz niewielką szczyptę soli, jest konieczna do podkreślenia smaku, następnie gotujemy na małym ogniu około 20 minut.

Do tego dodajemy ugotowany ryż i mieszamy. Czasem można też dodać surowy ryż, ale do tego, aby zmiękł w mleku potrzeba nawet pół godziny. Na koniec dodajemy cukier i cynamon oraz rodzynki do smaku i masło.
Zupę można zaprawić żółtkiem. Jeśli zupa wyszła za gęsta, można dodać jeszcze trochę mleka. Aromatyczną zupę podajemy na gorąco.

Smacznego!

Barbara Jakimowicz - Klein




Wasza ocena: brak
Oceń artykuł
Smaki Wrocławia na Facebooku
Drukuj Poleć artykuł Dodaj komentarz Oceń artykuł
Dodaj do Gwar.pl Wykop to! Dodaj do Digg.com


KOMENTARZE
Brak komentarzy na ten temat. Zobacz inne dyskusje na Forum lub dodaj komentarz.

FORUM SMAKÓW WROCŁAWIA Najnowsze wątki