Produkcja piwa pomysłem na studencki biznes
Na co dzień są studentami biotechnologii na Politechnice Wrocławskiej, po godzinach zajmują się… warzeniem piwa! I to nie byle jakiego. Mają własne oryginalne receptury, sprzęt i pomysł na przyszłościowy biznes.


Nie od zawsze było browarnictwo. Najpierw dwoje przyjaciół - Miłosz Nowak i Piotr Petruczynik, eksperymentowali z produkcją wina oraz miodów pitnych, co zresztą kontynuują do tej pory. Jednak dopiero produkcja własnego piwa okazała się być dla nich idealnym odzwierciedleniem pasji i nową formą spędzania wolego czasu.


Do wyprodukowania pierwszego własnego piwa opartego o unikalną recepturę zachęcili chłopaków znajomi. Pomysł spodobał się im tym bardziej, że od kilku lat są amatorami dobrego piwa z małych browarów, które dzięki unikatowemu smakowi, góruje nad piwami z masowych produkcji.


- Smakują nam piwa z browaru Ciechan, Lwówek, Browar Warmia i Mazury, Amber, a ostatnio zasmakowaliśmy w piwach Browaru Pinta. Jeśli natomiast chodzi o gatunek piwa, równie ciężko jest nam określić jeden, lubimy smakować w piwach typu Lager, Pils, Stout czy piwach typu belgijskiego - wspólnie wyliczają.


W poszukiwaniu unikalnego smaku


Wyposażeni w doświadczenia z wcześniejszych produkcji, zdecydowali się podjąć wyzwanie i spróbować stworzyć nowy gatunek piwa. W produkcji własnego piwa pomocna okazała się im także wiedza zdobyta podczas studiów.


- Przydaje się zarówno wiedza teoretyczna o enzymach, drożdżach, procesie fermentacji, czy procesie warzenia piwa, a także umiejętności wyniesione z laboratorium, które spowodowały, że "nie trzęsie się nam ręka". Jednak umiejętności praktyczne związane bezpośrednio z warzeniem piwa zdobywaliśmy sami - przyznaje Miłosz.


W księgarniach dostępne są książki o piwowarstwie, w sklepach bądź przez internet kupić można natomiast proste półprodukty do produkcji niektórych gatunków piwa. Ze sprzętu bardziej specjalistycznego posiadać trzeba natomiast gar zacierno - warzelny, fermentatory, kapslownicę (lub butelki z zamknięciem patentowym), przyrządy pomiarowe (aerometr, termometry i inne), oraz inny osprzęt do zacierania, rozlewu, dezynfekcji i sterylizacji.


- Jeśli z kolei chodzi o surowce, to do każdego rodzaju piwa zakupujemy w sklepach internetowych odpowiednie ilości ześrutowanych słodów, chmielów i drożdży. Piwo warzymy w kuchni, z kolei fermentacja oraz leżakowanie odbywa się w piwnicy - wyjaśnia Piotr. 


Sam proces warzenia piwa trwa około 6-8 godzin, do tego trzeba jednak doliczyć jeszcze czas poświęcony na doglądanie piwa podczas fermentacji, mycie i sterylizację butelek, rozlewanie i kapslowanie, co jest dość czasochłonne. Później piwo musi jeszcze leżakować….


- Jeśli jednak nie zważać na ilość godzin, jaką spędzamy w kuchni, a skupić się ogólnie na czasie, to od warzenia do pierwszej degustacji- musi minąć minimum półtora miesiąca, choć są i takie piwa, które leżakować muszą minimum pół roku- wylicza Miłosz.


Średni koszt wyprodukowania jednej butelki dobrego piwa, nie wliczając w to mediów i kosztów związanych z zakupem sprzętu, to ok. 2,5 zł. Z kolei koszt zakupu podstawowego sprzętu do produkcji domowej, to 250-400 zł, przy założeniu, że piwo chcemy produkować tylko na skalę domową.


- Naszym celem jest jednak zwiększenie produkcji, a co za tym idzie większy i odpowiednio droższy sprzęt- przyznają wspólnie.


Ojciec chrzestny we Wrocławiu


Wyprodukowane przez siebie piwo nazywali La Familia, nazwa miała być wyrazem fascynacji filmem Ojciec Chrzestny. Co do nazw poszczególnych gatunków piwa - pierwsze ma powiązanie z mafią, reszta jest dość nietypowym opisem charakteru piwa:


- Na przykład Siciliana Interno, czyli Zima na Sycylii to piwo zimowe z dodatkiem przypraw korzennych, Carame - Smoła, czyli piwo typu Stout Owsiany, piwo jest ciemne, czy raczej czarne- wyjaśnia Piotr. 


Najbardziej dumni są jak dotąd z piwa zimowego- Siciliana Interno:


- Jest to piwo całkowicie nasze. Jest ono typowo zimowe z powodu zawartości w nim przypraw korzennych, skórki pomarańczy i innych składników. Bazą z kolei jest piwo belgijskie. W smaku jest ono oryginalne, treściwe i nawet na zimno potrafi rozgrzać- dodaje Miłosz.


Nie obyło się jednak bez przygód podczas produkcji. Jednego razu gdy piwo leżakowało (wtedy piwo leżakowało jeszcze w szafie w studenckim mieszkaniu Miłosza i jego narzeczonej) o godzinie 5 rano wybuchło budząc wszystkich domowników.


Piana na dwa palce


Do tej pory wyprodukowane piwo chłopcy rozdawali wśród rodziny i znajomych, by poznać ich opinie na temat smaku i aromatu trunku.


- Większość osób twierdziła, że piwo jest bardzo smaczne i byli zaskoczeni, że tak dobre piwo można wyprodukować w domu. Od kilku osób usłyszeliśmy nawet, że nasze piwo jest dużo lepsze od piwa dostępnego w sklepach. Sami naszego piwa wypiliśmy w sumie kilka butelek- zaznacza Miłosz.


Obecnie chłopcy mają w planach szkolenia, dalsze zdobywanie umiejętności praktycznych, udział w warsztatach browarniczych i dalsze pozyskiwanie opinii o swoim trunku:


- Aktualnie staramy się rozesłać nasze piwo do różnych smakoszy, by pozyskać ich opinie oraz dalej opracowujemy własne receptury, by w przyszłości otworzyć browar lub minibrowar restauracyjny z piwami o oryginalnych smakach- mówi Piotr. 


Studenci, gdy już nabiorą odpowiedniego doświadczenia, to mają nadzieję, że uda im się wprowadzić w życie marzenie jakim jest ujrzenie La Familii na półkach sklepowych, a jeszcze lepiej w rękach klientów. 


Stypendium z wyboru


Chłopcy zdecydowali się wziąć udział w projekcie fundacji Absolvent.pl „Stypendium z wyboru”, który umożliwia częściowe sfinansowanie pomysłu na biznes.


- Nie chcemy by myślano, że wygrana jest po to, by zakupić sobie sprzęt i surowce oraz zrobić sobie piwo. Wygraną chcemy przeznaczyć na dalszy rozwój. Jeśli uda nam się wygrać, głównym naszym celem jest dokształcenie się w tematyce piwowarskiej. Chcemy udać się na szkolenia i warsztaty, by móc produkować lepsze piwo- zaznaczają wspólnie.


Część wygranej kwoty przeznaczyliby na udział w Festiwalu Dobrego Piwa we Wrocławiu. Za resztę chcieliby zakupić dodatkowy sprzęt, który umożliwi im zwiększenie produkcji i polepszenie jakości produkowanego przez nich trunku oraz stworzenie nowych unikalnych receptur.


O „Stypendium z wyboru” stara się ponad 700 inicjatyw studentów i absolwentów z całej Polski. Zgłaszający się do konkursu określali wysokość stypendium, jakie chcieliby otrzymać. O przyznaniu funduszy zdecydują internauci w głosowaniu na portalu stypendiumzwyboru.pl. Organizatorzy mają do rozdysponowania 110 tys. złotych. Głosowanie potrwa do 22 stycznia do godz. 23.59. 


Bezpośredni link do aplikacji Miłosza i Piotra to: http://www.stypendiumzwyboru.pl/uczestnicy/browar-domowy-marzenie-biotechnologow-102


Ala Turek




Wasza ocena: brak
Oceń artykuł
Smaki Wrocławia na Facebooku
Drukuj Poleć artykuł Dodaj komentarz Oceń artykuł
Dodaj do Gwar.pl Wykop to! Dodaj do Digg.com


KOMENTARZE
Brak komentarzy na ten temat. Zobacz inne dyskusje na Forum lub dodaj komentarz.

FORUM SMAKÓW WROCŁAWIA Najnowsze wątki