Finlandia
Pierogi karelskie karjalanpiirakkat okazały się 4 czerwca znakomitą i efektowną wizytówką kuchni fińskiej, w każdym razie zdaniem Roberta Makłowicza i moim. Było to o tyle zaskakujące, że Finlandia jakoś nie słynie w świecie ze swoich kulinariów. Jest to wielka zasługa kucharzy, którzy je przyrządzili, ale też na pewno punkt dla samej imprezy, bo oto oprócz nieuchronnego powtarzania pewnych stereotypów kulturowych, pojawiła się w menu pozycja, która stereotypy przełamuje.
Co będzie w tym roku? Myślę, że ciekawie byłoby przyrządzić mämmi. Jest to dość dziwna rzecz, ale ciekawa - rodzaj pasty, a właściwie budyniu o konsystencji marmolady. Robi się to z mąki i słodu żytniego, z dodatkiem melasy i sproszkowanej skórki pomarańczowej. Przygotowanie jest proste, ale długotrwałe. Upieczone mämmi musi potem spoczywać w chłodzie kilka dni. Je się to albo jako pastę kanapkową, albo jako deser - z bitą śmietaną, albo lodami waniliowymi. Jest to przysmak zarowno Finów, jak i Szwedów.
W obu tych krajach mämmi produkuje się przemysłowo. Spróbujemy namówić ambasadę, albo inną stosowną instytucję, aby dla porównania przywieźli swoje mämmi, a swoją drogą może także zorganizowali degustację swojego wielkiego przysmaku, u nas kompletnie nieznanego - suszonego mięsa renifera.
Poznawanie kuchni francuskiej zaczęliśmy, rzecz jasna, od ślimaków, podanych w ciasteczku zwanym vol-au-vent, czemu towarzyszyło słodkie clafoutis z truskawkami.
W tym roku sięgniemy chyba po quiche lorraine, czyli tartę cebulową, przysmak pochodzący z Lotaryngii (jak mówi sama nazwa) i Alzacji, szalenie popularny w całej Francji jako efektowna, choć niedroga przekąska. Do tego możnaby zaproponować rozsławione przez Narcela Prousta babeczki, zwane magdalenkami.
Grecja
Z Grecji były gołąbki w liściach winogron, nadziewane rybą i ryżem oraz słynna moussaka - zapiekanka z bakłażanów i mielonego mięsa w sosie zbliżonym do beszamelowego.
Teraz proponujemy pastę bakłażanową, podawaną z pszennym podpłomykiem, oraz keftedes - małe kuliste klopsiki z mielonego mięsa dosmaczane ziołami i cynamonem.
Oceń artykuł
| co za szczęście, że od czytania o jedzeniu się nie tyje | http://maszketnik.blogspot.com/ | 2010-01-16 19:06:24 |
Bardzo dobrze, kompetentnie napisany artykuł. Autor posiada naprawdę ogromną wiedzę na temat historii gastronomi. Bravo!
2012-05-12 19:46:10 dafaq (gość)
na 5:20? Czy ktos siebie sam slyszy (czyta)? Jest na 5 lub na 6. Nie ma czegos takiego, jak kierunek na 5:20!
2012-04-22 13:08:00 Dora (gość)
To co spotkało mnie i kilka innych osób wczoraj było co najmniej nagannym zachowaniem kelnerki jak i jej przełożonych.W momencie konsumpcji podes...>>
2012-04-03 12:34:59 Tygielek (gość)
Restauracja Lwowska jest stałym miejscem na trasie moich kulinarnych podróży po Wrocławiu. Powodem tego jest moje zamiłowanie dla szeroko pojęte...>>
Cooklet.com - Twoje Książki kucharskie









