| Tytuł postu | Autor | Data |
|---|---|---|
| Abrams' Tower | Grześ (gość) | 2010-09-28 14:23:03 |
| Tę knajpkę odkryłem miesiąc temu i od jakiegoś czasu chodzę tam co parę dni. Podoba mi się wystrój i muzyka, obsługa lokalu także bez zarzutu. Porcje jedzenia na pierwszy rzut oka niezbyt duże, ale najadłem się do syta. Jako miłośnik dobrego wina zakupiłem także kilka butelek, które dostępne są w restauracji- polecam wszystkim, którzy lubią dobrze zjeść i wypić. | ||
| Re: Abrams' Tower | bez znieczulenia (gość) | 2010-10-31 18:24:09 |
| Wystrój lokalu w moich klimatach. Przytulnie, bez jarmarcznych i snobistycznych elementów. Gustownie urządzona winiarnia, część restauracyjna też niczego sobie, nawet widok pajęczyn w narożnikach pod sufitem jakoś nie wadzi, w końcu jesteśmy w XIII-wiecznej budowli Muzyka przyjemna dla ucha, w stylu - "każdy znajdzie coś dla siebie" Dym z kadzidełek mógłby być mniej intensywny, momentami aż szczypał w oczy. Obsługa kelnerska bez zarzutu - nienachalna i bez nadmiernego ugrzecznienia. Właściciel dyskretnie dogląda interesu z rogu sali. Szkoda, bo chyba lepiej, gdyby częściej zaglądał, co wyprawia się w kuchni. Przychodzę do restauracji głównie dla jedzenia, a to zdecydowanie okazało się najsłabszą stroną Abram's Tower. Po 20 minutach oczekiwania posiłek dociera do stolika po prostu ledwie chłodny. Jakby po przygotowaniu odstał dobre parę minut nie wiadomo po co i gdzie. Porcja niewielka, ale byłam na to przygotowana, czytając poprzednie recenzje. Ryż, ostro doprawiony papryką, dobrze uzupełnia się z mdłą z natury czerwoną fasolą, niestety przesadnie oprószoną nacią pietruszki, co moje podniebienie odbiera jako smakowy oksymoron. Tortilla, na którą szczególnie się nastawiałyśmy ze znajomą - PORAŻKA. Nie dość, że jak pozostała część dania, prawie zimna, to do tego wymagało wielkiej wirtuozerii ukrojenie każdego kawałka. Ciasto ciągnęło się bowiem nie-mi-ło-sier-nie, przywodząc na myśl jakieś paczkowane naleśniki z marketu. W środku rozczarowania ciąg dalszy... znowu czerwona fasolka, w zmamlanej sałacie i śladowe ilości sera. Ściślej - moje kubki smakowe się go doszukały, koleżanki - niestety nie. Potrawa miała łączyć elementy kalifornijskie i meksykańskie, ale sądzę, że jakby tak faktycznie karmili w tamtych rejonach świata, to ludzie masowo udaliby się na kulinarną emigrację. Rozczarowanie podniebienia trochę złagodziło jedynie naprawdę doskonałe, różowe hiszpańskie wino. Rachunek niewspółmierny do jakości dania. Podsumowując. Lepiej chyba było zatrzymać się piętro niżej, w winiarni, bo to zdaje się zdecydowanie lepszy profil kulinarnej twarzy Abram's Tower. Jeszcze jedna uwaga... W damskiej toalecie, w sumie niczego sobie urządzonej, straszą stojące potężne butle z napisem propan butan. Wolałam już nie wnikać, czy puste. Lepiej nie myśleć, co mogłoby się stać, gdyby któryś z użytkowników ustronnego miejsca,nadto rozochocony winem, zaczął dla zabawy kręcić zaworami. | ||
| Re: Abrams' Tower | rozczarowani (gość) | 2010-11-05 19:02:17 |
| Mało-drogo-zimne. Wszystko czego trzeba, żeby lokal świecił pustkami. No więc świeci. Poziom samozadowolenia szefa restauracji, ujawniany choćby na stronie internetowej AbramsTower zupełnie niewspółmierny do jakości jedzenia. fajne kelnerki i wnętrza. Nigdy więcej. | ||
| Re: Abrams' Tower | Gosia. (gość) | 2010-11-07 11:17:06 |
| Moim zdaniem jest to urocze miejsce. Naprawdę dobry posiłek. Porcja była wystarczająca, mimo iż nie była nazbyt duża. Podobnie jak 'Grześ' najadłam się do syta!! Za taką jakość smaku i obsługi cenę uważam za rozsądną! Z pewnością będę przychodziła częściej bo nie spotkałam się we Wrocławiu z tak wyjątkowym smakiem podawanych potraw. Wystrój, muzyka, obsługa kulnerska- wszystko na 5. Nię mówiąc już o naprawdę wybornych winach. Gorąco polecam! Wraz z chłopakiem spędziliśmy tam przeuroczy wieczór pozdrawiam, G. | ||
| Re: Abrams' Tower | Filip (gość) | 2010-11-08 11:13:03 |
| Słyszałem o tej reaturacji od znajomych. Zabrałem tam dziewczynę na naszą rocznicę. Wieczór był niezwykle udany. Słuszne jest powiedzenie przez żołądek do serca. Oboje zakochaliśmy się w tym miejscu i będziemy tam przychodzili regularnie. Romantycznie, miło, blas świec, pyszne dania i jeszcze lepsze wina. Naprawdę bardzo dobre i w rozsądnej cenie. Nie mogliśmy się powstrzymać i jedno kupiliśmy sobie do domu.
Cudowne miejsce. Gorąco polecam!!!!!!!!! | ||
| Re: Abrams' Tower | maciejn (gość) | 2010-11-20 14:31:17 |
| Krótko. Denne żarcie w budzącej trwogę cenie. Z właścicielem idzie się dogadać tylko po angielsku, ale to jeszcze pół biedy, bo z kelnerką w ogóle. Zamówiłem co innego, niż dostałem, chyba że normą tego lokalu jest nie dawać wszystkich składników obiecywanych w menu. Kurczaka w każdym razie z lupą szukać. Nie polecam | ||
| Re: Abrams' Tower | Marcin (gość) | 2010-11-22 17:29:20 |
| Jestem stałym gościem tej restauracji. Kiedyś byłem uczniem właściciela, który był również nauczycielem języka angielskiego.
Znam zaangażowanie tego człowieka, jakie wkłada by dania podawane w tym lokalu były niezwykłej jakości. To samo tyczy się personelu w kuchni jak i obsługi kelnerskiej. Jest to powód dlaczego jestem stałym klientem tego lokalu. Niestety dla restauracji, mieli problem przez kilka tygodni z szefem kuchni, który już tam na szczęscie nie pracuje. Nie rozumiem problemu w tym, w jakim językiem posługuje się właściciel. Restauracja przyjmuje tak wielu klientów z zagranicy jak i z polski, jak ja, którzy doceniają pomoc kogoś posługującego się rodzimym językiem. Wielu powino jeszcze nauczyć się doceniać wyjatkowość podawanego jedzenia. Gdyby tylko byli dobrze poinformowani. | ||
| Re: Abrams' Tower | gość (gość) | 2010-12-19 06:14:45 |
| Nie podobało mi się. Drogo, mało jedzenie. Kelnerki wystraszone albo zastraszone. Dziwaczna atmosfera, stresująca. | ||
| Re: Abrams' Tower | Laura (gość) | 2011-01-27 12:26:57 |
| Ja natomiast jestem zachwycona tym miejcem. Wczoraj wybralam sie z kolezankami z pracy do Abrams' Tower i zaluje ,ze odkrylam to miejsce tak pozno! Bardzo orginalne menu na zachodnio - europejskim standardzie, wykwintne i pyszne dania z calego swiata oraz niesamowita kolekcja win, ktore uwielbiam. Nareszcie trafilam na miejsce, gdzie jakosc cos znacz! No i niepowtarzalny klimat tej sredniowiecznej wiezy, elegancki wystroj restauracj oraz świetna muzyka. Nietuzinkowe miejsce! niewatpliwie z klasa! Planuje zarezerwowac kilka stolikow na urodziny meza. Polecam! | ||
| Re: Abrams' Tower | music (gość) | 2011-05-08 10:59:25 |
| ja pamiętam gdy była tam kiedyś sama winiarnia Koniec Wieku popularnie nazywana Basztą. może nie była rewelacją ale to był najlepszy lokal we wrocku. tam naprawdę przychodziło się napić wina, porozmawiać, klimat tajemniczości, puszczali super muzykę a ściany zdobił dodające przestrznności malowidła iluzoryczne (namalowana sala w głębi). zimą wypicie grzańca było tam obowiązkową rozgrzewką. niesamowicie klimatyczne. Guinnesy i inne to były knajpy w porównaniu do baszty. |
LOGOWANIE
WYSZUKAJ NA FORUM
NAJPOPULARNIEJSZE WĄTKI
Karczma Lwowska (11)
ostatni post: 2012-04-03 12:34:59napisany przez: Tygielek
Abrams' Tower (10)
ostatni post: 2011-05-08 10:59:25napisany przez: music
Pod Złotym Kotem (8)
ostatni post: 2011-04-01 12:29:38napisany przez: Magda Reszka
NAJNOWSZE WĄTKI
ostatni post: 2012-05-18 14:18:35
napisany przez: luiza
ostatni post: 2012-03-12 17:02:53
napisany przez: Joasia
Agawa (2)
ostatni post: 2012-04-22 13:08:00napisany przez: Dora






