| Tytuł postu | Autor | Data |
|---|---|---|
| Bomby wrocławskie | gość (gość) | 2010-01-12 11:55:47 |
| Bardzo ciekawy artykuł, początek kusi lodami, a koniec to co najlepsze, czyli piwo :-) | ||
| Re: Bomby wrocławskie | Piotr Bikont (gość) | 2010-01-13 17:08:49 |
| Panie Grzegorzu, gratuluję kolejnego fascynującego tekstu o kuchni dawnego Wrocławia! Co do historii lodów, to istnieje na ten temat wiele rozmaitych legend i anegdot, choć trzeba zauważyć, że wszystkie te historie zostały spisane i upublicznione dopiero w XIX w. Bez wątpienia są dziełem specjalistów od proto-promocji, którzy w ten sposób próbowali zwiększyć popularność i spożycie produktów, którymi handlowali. Angielski profesor Chris Clarke z Royal Society of Chemistry opublikował kilka lat temu pracę, w której twierdzi, że historię lodów pisali nie kucharze i cukiernicy, tylko odkrywcy i wynalazcy z dziedziny fizyki i chemii. Ich kolejne, udoskonalane receptury, związane były z dostępnymi technikami mrożenia. Najpierw, zapewne od prehistorycznych czasów, człowiek chłodził napoje i soki, dodając do nich śniegu i sopli lodowych. Wiadomo, że okrutny cesarz Neron gustował w schłodzonych napojach, po lód do których wysyłano niewolników wysoko w góry. Później opanowano technikę schładzania przez mieszanie wody z solami. Wielkim przełomem stało się odkrycie, że dodanie soli do śniegu i lodu znacznie przedłuża ich trwałość w stanie zamrożonym. Ostateczną rewolucję przyniosło w połowie XIX w. wynalezienie maszynki do robienia lodów. Urządzenie polega na tym, że pojemnik z kremową masą zostaje umieszczony wewnątrz czegoś w rodzaju puszki, gdzie otacza go lód z saletrą. Kręcenie wystającą z puszki korbką (najpierw ręczne, później mechaniczne) powoduje, że masa jest w ciągłym ruchu, do czasu, aż zamarznie. Zapewnia to lodom gładką konsystencję. Opracowanie pierwszego takiego urządzenia przypisuje się niejakiej Nancy Johnson z New Jersey, w USA w 1846 r., ale Amerykanie snują rozmaite teorie o pochodzeniu lodów, jak na przykład ta: „Betty Jackson, czarna kobieta z Chadds Ford w Pennsylwanii, otworzyła herbaciarnię na French Street w Wilmington, w stanie Delaware, gdzie sprzedawała ciastka, owoce i desery na przyjęcia organizowane przez bogaczy. Jej syn, Jeremiah Shadd, był rzeźnikiem, cenionym za znakomite wędliny. Jego żona, znana jako Ciotka Sallie Shadd, stała się postacią legendarną wśród społeczności wolnych czarnych ludzi w Wilmington, jako wynalazczyni lodów. Było tak, że Jeremiah wykupił wolność Sallie, która jak inni członkowie rodziny zajęła się cateringiem i stworzyła nowy sensacyjny deser z mrożonej śmietany, cukru i owoców. Dolly Madison, żona prezydenta Jamesa Madisona, usłyszała o nowym deserze, przyjechała do Wilmington, żeby go spróbować i od tego czasu lody stały się ulubionym deserem podczas obiadów w Białym Domu.” |
LOGOWANIE
WYSZUKAJ NA FORUM
NAJPOPULARNIEJSZE WĄTKI
Karczma Lwowska (11)
ostatni post: 2012-04-03 12:34:59napisany przez: Tygielek
Abrams' Tower (10)
ostatni post: 2011-05-08 10:59:25napisany przez: music
Pod Złotym Kotem (8)
ostatni post: 2011-04-01 12:29:38napisany przez: Magda Reszka
NAJNOWSZE WĄTKI
ostatni post: 2012-05-18 14:18:35
napisany przez: luiza
ostatni post: 2012-03-12 17:02:53
napisany przez: Joasia
Agawa (2)
ostatni post: 2012-04-22 13:08:00napisany przez: Dora






